Janusz Ciosmak: Sekrety legendy Stali Starachowice! Co dziś robi?
piłkarz
wychowanek i zawodnik Stali
Czy znacie legendę, która z boisk Stali Starachowice wspięła się na szczyty polskiej piłki? Janusz Ciosmak, wychowanek z naszego miasta, ma za sobą karierę pełną triumfów i 10 występów w reprezentacji Polski. Ale co kryje się za jego piłkarską chwałą?
Początki w Starachowice
Wyobraźcie sobie chłopaka z Starachowic, który w wieku zaledwie 16 lat debiutuje w seniorskiej drużynie Stali. Tak zaczynała się historia Janusza Ciosmaka, urodzonego 26 marca 1949 roku w naszym mieście. Starachowice to nie tylko jego miejsce urodzenia, ale i piłkarskie kołyski. Wychowanek lokalnego klubu, szybko stał się gwiazdą juniorskiej ekipy. Czy wiecie, że to właśnie na stadionie Stali kształtował się talent, który potem zachwycał całą Polskę? W latach 1965-1970 Ciosmak grał w barwach Stali w II lidze, zdobywając doświadczenie, które otworzyło mu drzwi do wielkiej piłki.
Starachowice zawsze były dla niego domem. Miasto hutników i robotników dało mu nie tylko pierwsze kopnięcia w piłkę, ale i charakter wojownika. Pytanie brzmi: ile razy wracał myślami do tych boisk z błotem i pasją kibiców z naszego regionu?
Kariera i sukcesy
Przejście do Radomiaka Radom w 1970 roku to był strzał w dziesiątkę. Z Ciosmakiem w składzie klub awansował do I ligi w 1974 roku! Ale prawdziwa magia zaczęła się w Wiśle Kraków. Od 1974 do 1980 roku zdobył mistrzostwo Polski w 1978 i Puchar Polski w 1979. Wyobraźcie sobie to uczucie – z prowincjonalnego Starachowic na podium ekstraklasy!
W Wiśle rozegrał setki meczów, strzelając ważne gole. A reprezentacja? 10 capsów i 1 gol między 1977 a 1978 rokiem. Grał z gwiazdami jak Deyna czy Lato. Końcówka kariery w Stali Mielec (1980-1983) to wisienka na torcie. Kariera pełna wzlotów – ale czy bez upadków? Ciosmak przeszedł przez różne poziomy ligi, zawsze walcząc o swoje.
Największe momenty
Pamiętny gol w reprezentacji przeciwko Grecji w 1978 roku – to był jego jedyny strzał na miarę kadry. A w Wiśle? Finał Pucharu Polski, gdzie Stal poniosła porażkę, ale Ciosmak błyszczał. Z Radomiaka do Krakowa – to jak z chłopaka z blokowiska na salony futbolu.
Życie prywatne i rodzina
O życiu prywatnym Janusza Ciosmaka wiemy stosunkowo mało – facet był piłkarzem starej daty, nie paplał do mediów o romansach czy fortunach. Pochodzi z Starachowic, gdzie pewnie korzenie rodzinne są głęboko zakorzenione w lokalnej społeczności. Brak doniesień o skandalach, rozwodach czy majątku rodem z willi w Konstancinie. Czy ma dzieci? A ile wnuków kibicuje dziś Stali? Tych szczegółów pilnie strzeże prywatność.
Po karierze wrócił do korzeni – trenował w Stali Starachowice, co pokazuje, jak silny jest jego związek z miastem. Rodzina to pewnie filar jego życia, choć media nie donoszą o plotkach à la Pudelek. Może właśnie ta dyskrecja czyni go prawdziwą legendą?
Ciekawostki z życia Ciosmaka
Czy wiedzieliście, że Ciosmak to napastnik z krwi i kości, który w juniorskich latach Stali siał postrach? W Starachowicach nazywano go lokalnym Lubańskim. Po emeryturze nie zniknął – został trenerem. Pracował w Wiśle Kraków, Stali Mielec, a przede wszystkim w ukochanym klubie ze Starachowic. W latach 90. prowadził Stal w niższych ligach, przekazując pasję młodym talentom.
Inna ciekawostka: w erze bez social mediów jego sukcesy poznawano z gazet i radia. A kontrowersje? Żadnych transferowych wojen czy dopingowych afer – czysty sportowiec XX wieku. Pytanie: czy dziś ogląda mecze Stali z kanapy, wspominając dawne czasy?
Co robi dziś?
Janusz Ciosmak ma dzisiaj 75 lat i żyje, choć o jego bieżących losach cicho. Emerytowany piłkarz i trener pewnie spędza dni w Starachowicach lub okolicach, blisko rodziny i kibiców Stali. Ostatnie wzmianki w mediach to wspomnienia z okazji rocznic klubu. Czy nadal chodzi na mecze? Na pewno sercem jest z "Zielonymi"!
Starachowice mogą być dumne – Ciosmak to symbol, który z naszego miasta poleciał wysoko. Może czas na pomnik na stadionie? Jego historia inspiruje: z lokalnego boiska do kadry narodowej. A wy, drodzy czytelnicy, pamiętacie jego gole?